Pracujemy ramię w ramię

Pracujemy ramię w ramię

Marzec 2020

Jako pracownicy firmy handlowej w tym trudnym czasie mamy szczególne zadanie do spełnienia – zapewnić naszym klientom dostępność potrzebnych produktów. A do tego niezbędne są dodatkowe ręce do pracy. Dlatego rozpoczęliśmy akcję rekrutacyjną. O to, jak radzimy sobie w obecnej sytuacji i kogo potrzebujemy do naszych zespołów, zapytaliśmy Angelinę Wojcieszonek, kierowniczkę sklepu z Kostrzyna n/Odrą.


Jak w tym trudnym dla wszystkich czasie wygląda sklepowa codzienność?
Staramy się funkcjonować normalnie pomimo nieobecności niektórych koleżanek i kolegów. Najważniejsze jest zdroworozsądkowe podejście do zadania i ustalenie priorytetów. Obecnie najważniejsze są działy Grocery oraz świeża żywność – to na nich najbardziej skupiamy swoją uwagę.


Jak zespoły wspierają się nawzajem?
W naszym sklepie nie ma zespołów, ponieważ jestem zdania, że wszyscy tworzymy jeden zespół i każdy z nas potrafi pracować w różnych działach i na różnych stanowiskach, a jeśli jest inaczej, szybko może się tego nauczyć. Moje motto brzmi: mierzmy siły na zamiary. Staramy wspierać się nawzajem i jestem dumna, że zawsze, w każdej sytuacji mogę liczyć na wsparcie moich pracowników. Nawet gdy mówię, że nie damy rady tego zrobić (pomimo że zwykle jestem optymistką) oni zawsze udowadniają, że to jest do zrobienia, bo w „kupie siła”! Moim zdaniem najważniejsze jest podejście kierownika sklepu i to pracownicy muszą w nim zobaczyć wparcie i pomoc. Ja pracuję z nimi ramię w ramię i wszędzie tam, gdzie sytuacja tego wymaga.


Dokładamy wszelkich starań, by zapewnić klientom dostępność do produktów, których szukają na sklepowych półkach, ale do tego potrzebne są ręce do pracy? Dlatego ruszyliśmy z kampanią rekrutacyjną.
Najważniejsze teraz to pozyskać osoby na towarowanie, aby choć trochę odciążyć naszych pracowników, tym bardziej że zbliżają się Święta i tego towaru dostajemy sporo. Dodatkowo sytuacja z koronawirusem powoduje, że Polacy robią zakupy na zapas i towar praktycznie znika z półek w bardzo szybkim tempie. Mam nadzieję, że te zapasy nie wylądują w śmieciach i nie przyczynimy się do marnowania żywności.


Jak zachęciłabyś kandydatów, aby dołączyli do naszego zespołu?
Wiem, że wiele osób ma obawy pracy w sklepie, a obecna sytuacja związana z wirusem wzbudza dodatkowy strach. Jestem zdania, że zarazić możemy się wszędzie. To od nas zależy, jak podchodzimy do tematu i jakimi jesteśmy osobami. Każdy w swoim sklepie tworzy zespół, więc mamy wpływ na to, czy ludzie będą chcieli z nami pracować. Większość moich pracowników na umowie o pracę pozyskałam z umów zleceń. Każdego traktuję tak samo, otaczam go wsparciem i oferuję rozmowę, gdy tego potrzebuje. Myślę, że to dobra droga do budowania fajnego zespołu, na który można liczyć w tak trudnej sytuacji jak teraz.


Zdrowie pracowników jest dla nas bardzo ważne. W jaki sposób firma chroni ich w tym okresie?
Stosujemy się do wszystkich wytycznych Ministerstwa Zdrowia i Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Dbamy o zdrowie i bezpieczeństwo, bo jest to dla nas bardzo ważne. Pracownicy mogą nosić rękawiczki, jak najczęściej dokładnie myją ręce, zostały też wydzielone strefy na kasach samoobsługowych – 1 osoba do 1 kasy. Zachęcamy, aby jak największa część klientów korzystała tylko z kas samoobsługowych, a w przypadku dużego koszyka otwierana jest kasa standardowa. Pracownicy stojący na kasach Asco większość komunikatów zatwierdzają bez podchodzenia do klienta i kasy. Pracownicy skarbca rozliczają pieniądze w rękawiczkach. Staram się także z nimi rozmawiać i wysłuchiwać ich obaw. Sama jestem mamą dwójki dzieci i również obawiam się o ich zdrowie, mając stały kontakt z klientami. Wszyscy musimy zachować teraz przede wszystkim spokój i rozsądek.